Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeBeauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeBeauty. Pokaż wszystkie posty

Kosmetyki do stóp za grosze

Stopy to ta część ciała, o której zazwyczaj zapominam i pewnie dlatego wygląda ona tak a nie inaczej. Mam tu na myśli twardą skórę na piętach, która nie tylko wygląda mało estetycznie, ale niekiedy wręcz przeszkadza zachowując się jak tarka lub po prostu boleśnie pęka.
No, z tym pękaniem to trochę przesadziłam, bo akurat u mnie ten problem jeszcze się nie pojawił (ale jestem na dobrej drodze), jednak z szorstkością pięt mam już niemały problem. W dodatku moje stopy są bardzo delikatne i niemal wszystkie buty zostawiają na nich ślad w postaci pęcherzy lub odcisków. Na koniec dochodzi jeszcze nadmierna potliwość, oraz wiążący się z tym nieprzyjemny zapach.

Tak, jestem kobietą i nie wstydzę się do tego przyznać: moje nogi również się pocą i potrafią śmierdzieć podobnie do męskich. Zaczęło się to u mnie gdy weszłam w okres dojrzewania i niestety ze mną pozostało, dlatego też kosmetykami do stóp jakich głównie używam są kremy i spraye dezodorujące.

A ostatnio, gdy byłam w Biedronce na zakupach, po prostu opadła mi szczęka.



Znalazłam kosmetyki do stóp za bagatela 1,49 zł! Ze trzy razy sprawdzałam cenę, ale one naprawdę tyle kosztują. Do kompletu jest jeszcze peeling, ale oceniając stan moich pięt to zdecydowanie lepiej sprawdziłby się na nich pumeks...

W każdym razie, żelu dezodorującego i tak szukałam, a balsam wzięłam dla towarzystwa z myślą oczywiście o stopach, o które wreszcie postanowiłam nieco bardziej zadbać.

Opis produktów:

Składniki aktywne:
Kwasy owocowe AHA- o właściwościach złuszczających i wygładzających.
Oliwa z oliwek- o właściwościach nawilżających i wzmacniających.
Alantoina- o właściwościach łagodzących i regenerujących.

Efekty działania:
Potwierdzone testem aplikacyjnym po 2 tygodniach regularnego stosowania:
Zmniejsza uczucie wysuszenia naskórka 100%
Zmiękcza naskórek 95%
Wygładza i nawilża 95%
Zmniejsza podatność na rogowacenia 95%

 

Składniki aktywne:
Szałwia lekarska- o właściwościach przeciwpotnych i przeciwzapalnych.
Gliceryna- o właściwościach nawilżających i zmiękczających.
D-pantenol- o właściwościach łagodzących i regenerujących.

Efekty działania:
Potwierdzone testem aplikacyjnym po 2 tygodniach regularnego stosowania:
Odświeża i osusza stopy 100%
Chłodzi 90%
Działa antyperspiracyjnie 90%
Działa dezodorująco 95%

 

Moim skromnym zdaniem...
Nie spodziewałam się nie wiadomo czego. Za takie pieniądze to właściwie można się zastanawiać, czy powinno się oczekiwać czegokolwiek, ale okazało się, że można.

Najwięcej radości sprawiło mi działanie żelu, bo żel działa! Stopy się nie pocą i nie wydzielają nieprzyjemnego zapachu. Efekt chłodzenia jest dość krótki, jednak zimą można ochłodzić nogi wystawiając je po prostu przez okno, więc jak na razie ta funkcja nie ma dla mnie zbyt dużego znaczenia. Przy aplikacji należy uważać by nie wycisnąć go zbyt dużo.
Zapach: bardzo przyjemny, świeży, miętowo-szałwiowy.
Kolor: miętowy.
Konsystencja: żel. Pod wpływem ciepła zaczyna się rozrzedzać i łatwo jest go rozprowadzić po całej stopie używając niewielkiej jego ilości. Dobrze się wchłania.

Niestety jeśli chodzi o krem to już tak pięknie nie jest... Wchłania się równie szybko jak żel, ale niestety nie zauważyłam żadnego nawilżania z jego strony. No, chyba że w kilka minut po aplikacji, ale uczucie to bardzo szybko znika, a moje pięty jak twarde były tak i są.
Zapach: delikatny, lekko cierpki.
Kolor: biały.
Konsystencja: kremowa, dosyć gęsta.

Żel polecam. To bardzo fajny i przyjemny kosmetyk. Składowo pozostawia sporo do życzenia, ale za tę cenę zadziwiające jest, że w ogóle działa.
Krem niestety nie spełnił moich oczekiwań i nie polecam go.


Skład: AQUA, ALCOHOL DENAT., ALUMINIUM CHLOROHYDRATE, PROPYLENE GLYCOL, POLYSORBATE-20, HYDROXYETHYLCELLULOSE, GLYCERIN, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, SALVIA OFFICINALIS LEAF EXTRACT DMDM HYDANTOIN, PARFUM, MENTHOL, PANTHENOL, CAMPHOR, PHENOXYETHANOL, METYLPARABEN, ETHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRAL, CITRONELLOL, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, CL 42090.

Skład: AQUA, PARRAFINUM LIQUIDUM, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERIN, STEARIC ACID, ALCOHOL DENAT., ETHYLHEXYL STEARATE, OLEA EUROPEA FRUIT OIL, GLYCERYL STEARATE, PEG-100 STEARATE PASSIFLORA EDULIS FRUIT EXTRACT, CITRUS LIMON FRUIT EXTRACT, LANOLIN, PHENOXYETHANOL, DIMETHICONE, CETEARETH-20, UREA, ALLANTOIN, LACTIC ACID, SALICYLIC ACID, PANTHENOL, PROPYLENE GLYCOL, SALVIA OFFICINALIS LEAF EXTRACT, PETROLATUM, PARFUM, CARBOMER, SODIUM HYDROXIDE, DMDM HYDANTOIN, METHYLPARABEN, ETHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, LECITHIN, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMIATE, HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BISULFITE, DISODIUM EDTA, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRAL, CITRONELLOL, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE.

Masełko do ust made in Biedronka

Dziękuję Wam wszystkim za życzenia świąteczne. Mam nadzieję, że nikogo brzuch nie boli po świątecznym obżarstwie? Ja w tym roku zastosowałam taktykę: jedz wszystko, ale w małych ilościach i powoli- zdało egzamin ;-)

Anyway...
Masełko ujrzałam przy okazji robienia świątecznych zakupów z teściową (4 godziny- masakra!) i postanowiłam, że muszę je mieć. Po powrocie do domu wysłałam po nie męża, a on wrócił... z cieniem do powiek! Powiedział, że masełek nie było, ale jakakolwiek jest prawda, to mam dzięki temu dwa kosmetyki zamiast jednego ;-)



Opisu żadnego masełko nie posiada. Kupując je wiedziałam wyłącznie, że jest masełkiem o zapachu słodkiego toffi i ma kolor jasnobrązowy, a reszty mogłam się tylko domyślać. Nawet ceny nigdzie nie znalazłam. Może to właśnie o to chodzi, klient kupi z ciekawości...


Moim skromnym zdaniem...
Do zapachu masełka nie mam zastrzeżeń. Jest delikatny i wyraźnie czuć toffi. Mi kojarzy się z cukierkiem krówką, ale bynajmniej nie jest to zapach słodki, ani też mleczno-ciasteczkowy jak w przypadku masełka z Nivea (z resztą, tamto to karmel...). W każdym razie nie męczy i nie robi się od niego mdło. Szybko się ulatnia.
Opakowanie to plastikowy i przezroczysty słoiczek, z czarnym wieczkiem. Niestety nie został on zapakowany w nic więcej, więc miałam szczęście, że nie trafiłam na wymacaną paluchami zawartość.
Konsystencja masła- masłowata, gęsta, dosyć stała. Na ustach trzyma się długo, jak dla mnie to zatrważająco długo, bo nie starł się zbytnio nawet po zjedzeniu kanapki. Nie musiałam poprawiać. A tak bez jedzenia czegokolwiek, zlizywania i całowania, to wytrzymuje na ustach nawet do dwóch godzin! Na zimę jest jak znalazł, niestety obawiam się, że na lato będzie za ciężki. Na ustach potrafi się delikatnie lepić. Jest bezsmakowy. Lekko rozjaśnia naturalny kolor ust. Dobrze nawilża i wygładza.

Przyznaję, że skład nie zachęca, ale przymykam na to oko, bo nie muszę zdejmować rękawiczek na mrozie, a zmarźluch jestem i trudno mi je potem ogrzać.
Cena: 5,99 zł.


Skład: POLYBUTENE, HYDROGENATED POLYDECENE, PETROLATUM, PARRAFINUM LIQUIDUM, CERA MICROCRISSTALLINA, SILICA DIMETHYL SILYLATE, POLYETHYLENE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, BHT, PARFUM, HEXYL CINNAMAL, CL 77491, CL 77492, CL 77499, CL 77891.

Ważne!

Zdjęcia, na których został umieszczony adres tej strony, są mojego autorstwa. Proszę o nie kopiowanie ich bez mojej zgody.